Nasze życie słone jak słone paluszki
Nie rzadko łykamy łzę do poduszki
Nie rzadko gubimy u solanki ster
I często w kabale pik jest, a nie kier
My jesteśmy marynarze z morza łez
Nasze życie niewesołe jest
My płyniemy od zatoki do zatoki
A w zatoce czeka smutek jednooki
Ale obok razem z nim
Czeka ciepłych domów dym
Czeka miłość, biały ląd
Jakże niedaleko stąd
Z naszej łajby jest daleko do nieba
I mniej tu karmelków niż wody i chleba
Nie rzadko przychodzi wieczorem się upić
A potem nad ranem głupio się wygłupić
My jesteśmy marynarze z morza łez
Nasze życie niewesołe jest
My płyniemy od zatoki do zatoki
A w zatoce czeka smutek jednooki
Ale obok razem z nim
Czeka ciepłych domów dym
Czeka miłość, biały ląd
Jakże niedaleko stąd
Więc pamiętaj, że gdy się skończy morze
Nie będzie tak z nami bracie mój najgorzej
RozpalÄ… siÄ™ w sercach czerwone piecyki
I tak przypłyniemy aż do muzyki
Czarodzieje, czarodzieje
Po kieszeniach szklane kulki
Czarodzieje, czarodzieje
Od Paryża aż do Wólki
Chętnie w pałac kryształowy
Cztery kÄ…ty zamieniamy
Nie na grosze lecz na gwiazdy
Z dziewczynami w karty gramy
Czarodzieje, czarodzieje
Po kieszeniach szklane kule
I pytania i nadzieje
I uśmiechy jakie czułe
My dajemy w urodziny
Złoty księżyc zamiast roślin
RozmarzajÄ… siÄ™ dziewczyny
Obrażają się dorośli
Że wytrzymać z nami trudno
Mówią czasem ludzie obcy
Ale bez nas trochÄ™ nudno
Czarodzieje czyli chłopcy
Wielka cisza już przyszła
nie możesz zabrać nic
wielka cisza już czeka
za tobÄ… zamknie drzwi
Wielka cisza tu mieszka
niechaj stanie zegar dziÅ›
wielka cisza cię woła
gdzie twój płacz, gdzie twój głos
i gdzie twój krzyk
Wielka cisza w twych uszach
nie skrzypiÄ… tutaj drzwi
wielka ciemność w twych oczach
nie możesz dojrzeć nic
Wielka pustka tu mieszka
niechaj stanie zegar dziÅ›
wielka cisza cię woła
gdzie twój płacz, gdzie twój głos
i gdzie twój krzyk